środa, 19 września 2012

Kino szerokich spodni


Jesteś bogiem Leszka Dawida to bodajże dopiero drugi polski film fabularny związany z kulturą hip-hop. Tymczasem w USA od lat stanowi ona jeden z ważniejszych elementów hollywoodzkiego i niezależnego kina. 

Najlepszym tego przykładem do dziś pozostaje wczesna twórczość Spike'a Lee. W 1989 roku nakręcił on Rób, co należy, którego przewodnim motywem muzycznym był utwór Fight The Power Public Enemy. Reżyser posłużył się tą piosenką cokolwiek ironicznie, wzbogacając tym treść swojego dzieła. Film odniósł sukces, był nawet nominowany do Oscara i wyniósł zaangażowany społecznie i politycznie zespół na wyżyny popularności. Podobnie było w przypadku kolejnej produkcji Lee, mającego premierę w 1990 roku Mo' Better Blues, gdzie w napisach końcowych reżyser posłużył się A Jazz Thing zespołu Gang Starr. Wybór tej piosenki był doskonałym posunięciem. Nowatorska fuzja rapu i jazzu stanowiła bowiem swego rodzaju post scriptum do sięgającej końca lat 60. opowieści o muzyku jazzowym. Oczywiście sukces filmu przełożył się na sukces piosenki. Lub na odwrót, skoro teledysk do niej stanowił reklamę filmu.

Do lektury całego tekstu zapraszam na łamy Stopklatki.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

anonimie, podpisz się