piątek, 25 lutego 2011

Galeryja #3: Zbir


Galeryje pojawiać się tu będą regularnie. Raz na jakiś czas. Ogólnie będą filmowe (kadry czy plakaty), ale zaczynam od wyjątku: okładki komiksu. Bo się nim ostatnio zachwycam i nic innego w głowie już nie mam. Zresztą pisałem, że Zbir to rzecz całkiem filmowa. Część tych okładek - głównie te stylizowane na plakaty starych monster movies - to chyba niezły na to dowód. Aha, kliknij na dany obrazek, by zobaczyć w większym rozmiarze. Jakby co.

EDIT:  Reklamę filmu Palacz zwłok przerabiam na pierwszą galeryję, na drugą zaś Zbiega z Alcatraz.







Beware the beast's lust for pie!



z gościnnym występem Mike'a Mignoli i jego Hellboya










okładka autorstwa Grisa Grimly'ego


W prawym dolnym rogu powyższej okładki Franky trzyma owiany złą sławą zeszyt Zbira, znany jako Satan's Sodomy Baby. Najostrzejsze, co chyba kiedykolwiek Eric Powell wymyślił. Zaczyna się od naćpanego mężczyzny gwałcącego świnię i świni zamieniającej się w Szatana i gwałcącej, a nawet zapładniającej owego naćpanego mężczyznę. Któremu przyjdzie urodzić (zgadnijcie jak) Antychrysta. To oczywiście sam początek historii, w której obrywa się największym religiom świata. I nie tylko. Piekielnie zabawne (wiem, że powyższy opis wskazywać może na coś innego), choć chyba najlepszy jest pozakomiksowy kontekst - burza, jaką wywołał. A także burza, jakiej nie wywołał. Powell to zło wcielone. Amen.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

anonimie, podpisz się