wtorek, 18 października 2011

Małe kino #9: Sztygar na zagrodzie (reż. Wojciech Wiszniewski, 1978)





Arcydzieło dokumentu kreacyjnego. Dosyć złowieszcza quasi-satyra społeczna i swego rodzaju pastisz kina socrealistycznego. Moim skromnym niesłusznie pozostaje w cieniu poprzednich filmów Wiszniewskiego - jak dla mnie Sztygar... jest tak samo dobry jak słynny Elementarz, a lepszy od wszystkich pozostałych. Nie umniejszając ogromnej wartości większości z nich.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

anonimie, podpisz się